25-12-08


Autor: dobryc
Tagi: 25-12-08  
29 grudnia 2008, 19:49

Obudziłem się ok. 6:20 , wstałem przed 7:00. Na 9:00 z tatą do kościoła. Ryczałem za Ernim. Wpadłem na pomysł żeby pojechac do Erniego , ale chciałem jeszcze poradzić się Krzyśka. Podpowiedział mi żebym napisał esa z zapytaniem czy mam zadzwonić. Martwiłem się co z nim po wczorajszym. Napisałem w esie , że jeżeli chce rozmawiac niech odbierze , jeżeli nie chce niech odrzuci połączenie a jeżeli nie może rozmawiać niech nie odbiera. Odebrał. U niego wszystko OK. Nie rozmawiał z nikim o tym co było wczoraj - nie było potrzeby. Dostał pod choinkę wielki zegarek na rękę , poolower , kasę siostra zapłaciła mu bal sylwestrowy. Idzie z Krisem , siorą i jakąś koleżanką. Jest mi smutno , że nie będzie go u mnie na sylwestra.Znowu się nie odzywa. Wieczorem postanowiłem ,że już się do niego nie odezwę - pierwszy. POSTARAM SIĘ TO ZROBIĆ. 

Skoro u niego Ok to nie jadę. Wydaje się ,że jest szczęśliwy.

Muszę przyznać , że jestem na niego sciekły za to. Szlag mnie trafia , że jest szczęśliwy , z zazdrości , że jest szczęśliwy beze mnie.

Do tej pory nie pojawił się jeszcze żaden komentarz. Ale Ty możesz to zmienić ;)

Dodaj komentarz