Archiwum 04 stycznia 2009


doigrał się
Autor: dobryc
Tagi: koniec  
04 stycznia 2009, 23:00

Przed chwilą zagadałem do Erniego na GG czy byłby w stanie przyjechać w najbliższym czasie.

Odpowiedział , że nie  bo... UWAGA !!!!!!!!

Są studnówki i będzie miał obsługę , poza tym zaczynają się 18stki w klasi. Moze dopiero w lutym na ferie ( ok. 14-02-09 ).

Nie wytrzymałem. To tak wygląda jego miłośc , że wszystko jest ważnejsze ode mnie.

Od teraz nie odzywam się do niego wogóle i nie upubliczniam bloga żeby nie mógł czytać.

Koniec kontaktu z nim.

Wiola miała chyba rację. On się mna bawi i igra z moimi uczuciami.

Tak, zachowuję się tak może i dlatego , że on ma kogoś , ale kocham go i mnie też powinien okazać szacunek.

BOŻE daj mi siłę abym wytrzymał w tym postanowieniu , a w lutym już nie chciał jego przyjazdu.

 

dziwny dzień
Autor: dobryc
Tagi: dziwy  
04 stycznia 2009, 22:21

Nie śpię od 6:00.

W nocy Erni wysłał mi esa

" ...  ja Cię kochać nie przestałem!!!! Ja Cię teraz bardziej kocham !!!!!" 

Nie powinienem , ale ucieszyłem się. Dostałem skrzydeł. To najmilsze co napisał i powiedział mi Erni od "x" czasu.

Potem przeczytałem Jego komentarz na moim blogu.

Nie wiem co mam robić. Wiem , że też nie jest mu łatwo. Wiem , że cierpi. Dlatego nie pozwolę powiedzieć złego słowa na niego.

Coraz częściej zastanawiam się czy jakbym się przeprowadził do Niego to to zmieniłoby coś. Czy to spowodowałoby , że będziemy razem.

Potrzebuję Go jak tlenu. Nie mam pojęcia dlaczego tak się zachowuję. Obaj wiemy , że jest mała szansa na "nas" , ale jest. Zawsze jest szansa i ja jestem w stanie poświęcić się dla niej ( szansy ).

W tym mieście już nic mnie nie trzyma. Zacząłem szukać pracy - innej pracy. Jak trzeba będzie przeprowadzę się. Ma mi kto pomóc w razie czego. Ja i tak potrzebuję do życia jednej rzeczy MIŁOŚCI !!!

Chciałbym pozbierać się wreszcie i zacząć żyć normalnie , ale bardziej pragnę Erniego.

Dziś jak rozmawialiśmy na GG powiedział ważną  rzecz

 "zauwazyłes, ze bardziej mnie kochasz i tęsknisz aniżeli mnie miałes"

Tak widzę to , ale wtedy był mój. Czułem jego miłość. Wiedziałem , że mnie kocha. Dopiero teraz uzmysłowiłem sobie jak bardzo Go kocham. Nie rozpaczam przez to , że zerwaliśmy i że jestem sam , ale przez to , że KOCHAM GO i nie mogę mu dać tej miłości. Że nie mogę mu dać siebie. Rozpaczam bo chce zacząć żyć normalnie , ale beze mnie. Bez mojej miłości.

Myślę , że jednak dałem mu odczuć mą miłość . Może za mało , ale to były początki. Wtedy nie myślałem o tym , że .... Zawsze tak jest , że jak coś stracimy to patrzymy na to inaczej. Tyle tylko , że moja miłość była do niego zawsze. Powiedziałem mu to już za 1szym razem gdy przyjechał. Nie powiedziałbym tego jakbym tak nie czuł. Nie mówie każdemu takich słów. Są dla mnie zbyt ważne.

Chciałbym już się zamknąć w tej kwestii i nie sprawiać mu bólu , ale krzyczenie o tym jak Go kocham jest silniejsze ode mnie. Chciałbym wykrzyczeć to jak wtedy na dyskotece gdy 1szy raz w życiu zadedykowałem komuś piosenkę z tymi słowami     "KOCHAM CIE"

Chciałbym walczyć o niego , ale mam wrażenie , że to wojna z wiatrakami. Że los po prostu chce inaczej. Ja jednak nie chce się poddać. Może kiedyś ( oby wkrótce ) wszystko się ułoży dobrze.

 

 

Tomek pojechał przed 13:00. W sumie to cieszę się. Za bardzo mnie drażniło , że jest on zamiast Erniego.

Normalnie byłoby ok , ale nie w stanie jakim jestem teraz  i nie gdy kocham Erniego.

Spędziłem w GK ponad godzine żeby pogadać z kierowniczką jednego ze sklepów i usłyszeć , że szukają studentów.

Wkórzyłem się .

W domu znowu ryczałem. Obejrzałem "Ratatuja" na HBO.

Przejrzałem oferty pracy na necie , ale nic dla mnie. W większości trzeba mieć spore kwalifikacje w danej dziedzinie :/ A niby szukają pracowników bo brakuje.

dzień bez sensu
Autor: dobryc
Tagi: bezsens  
04 stycznia 2009, 14:54

Wczorajszy dzień minał jak zwykle.

Rano na targu. Potem długie rozmowy z Tomkiem i płacz. Trochę TV.

Wieczorem Wiola próbowała mnie zmusić żebym pojechał z nia na dyskotekę. Nie chciałem.

Nie potrafię pomyśleć , że Jego tam nie będzie. Że inni mogą się do mnie dowalać. Wiedziałem , że jak pojadę to złapię mega doła . Gadała z Sebastianem żeby ten mnie namówił , ale jeszc ebardziej mnie tym rozwścieczyli. Ja nie chcę - nie jestem gotowy.

Spać poszliśmy ok.23:00 bo leciał film , który przypomniał mi kochanego Erniego i zalałem się łzami.